Redakcja vitahouse.pl
Sprawdzamy i testujemy wszelkie sposoby na osiągnięcie piękna. Dowiesz się wszystkiego o niezbędniku kosmetycznym każdej kobiety.
Sweter, który wyszedł z suszenia w rozmiarze dziecięcym. Ulubiona czarna bluzka wyblakła na słońcu do koloru popiołu. Ręczniki sztywne jak tektura. Większość ubrań nie ginie w praniu — ginie przy suszeniu, i to zwykle przez te same, powtarzane latami błędy. Dobra wiadomość: żaden z nich nie wynika ze złej woli, tylko z przyzwyczajeń, które łatwo zmienić.
Kwadrat z kółkiem w środku to symbol suszenia bębnowego: jedna kropka oznacza niską temperaturę, dwie — normalną, a przekreślenie zakazuje bębna w ogóle. Kwadrat z poziomą kreską każe suszyć na płasko, z łukiem u góry — na sznurku. Brzmi banalnie, ale to właśnie te drobne piktogramy rozstrzygają, czy kaszmirowy sweter przeżyje sezon. Trzydzieści sekund z metką przed rozwieszeniem prania oszczędza więcej ubrań niż najdroższe płyny do płukania.
Grzejnik to zabójca numer jeden: wysoka temperatura usztywnia bawełnę, deformuje elastan i potrafi skurczyć wełnę o rozmiar. Numer dwa to pełne słońce — ultrafiolet działa na barwniki jak wybielacz, a czarne i granatowe tkaniny blakną najszybciej. Trzeci grzech jest najmniej oczywisty: rozwieszanie ubrań wykręconych i zbitych w grudy. Włókna zastygają w przypadkowym ułożeniu i żadne prasowanie nie przywraca im pierwotnej formy. Ubrania przed suszeniem trzeba strzepnąć i nadać im kształt — dwie sekundy pracy, lata różnicy.
Dzianiny i wszystko, co ciężkie po namoczeniu, powinno schnąć na płasko — powieszone na sznurku wyciąga się pod własnym ciężarem. Koszule najlepiej wieszać od razu na wieszakach, wtedy niemal nie wymagają prasowania. Bawełniane basics, pościel i ręczniki doskonale znoszą suszarkę bębnową, a program niskotemperaturowy sprawia, że ręczniki wychodzą z niej puszyste — coś, czego suszenie na stojaku nigdy nie da. Porównanie typów suszarek i rachunek, kiedy bęben faktycznie się opłaca, można znaleźć tutaj: więcej w artykule. Delikatne tkaniny — wełna, jedwab, koronki — pozostają przy suszeniu płaskim, z dala od źródeł ciepła.
Stęchły zapach prania to niemal zawsze skutek zbyt wolnego schnięcia, nie złego proszku. Ubrania, które wyschły w kilka godzin — w przewiewie albo w bębnie — pachną po prostu czystością. Jeśli pranie wisi w wilgotnym pomieszczeniu dwa czy trzy dni, żaden płyn do płukania tego nie uratuje. Zamiast dokładać kolejne zapachowe kapsułki, lepiej zadbać o szybkość: mocne odwirowanie, odstępy między ubraniami i przewiew załatwiają temat u źródła.
Tylko wtedy, gdy urządzenie ma dedykowany program wełny, a metka tego nie zabrania. W każdym innym przypadku wełna powinna schnąć rozłożona na płasko, na ręczniku, z dala od grzejnika.
Na sznurku włókna zastygają nieruchomo, sklejone resztkami minerałów z wody. W bębnie ciągły ruch rozbija te połączenia — dlatego ręczniki z suszarki są puszyste bez żadnych dodatków.
Najbezpieczniej w suszarce bębnowej na niskiej temperaturze, z dwiema–trzema piłeczkami tenisowymi, które rozbijają puch w trakcie suszenia. Na stojaku kurtkę trzeba regularnie strzepywać i rozminać komory — inaczej puch wyschnie w bryłach.
Sprawdzamy i testujemy wszelkie sposoby na osiągnięcie piękna. Dowiesz się wszystkiego o niezbędniku kosmetycznym każdej kobiety.
Strona vitahouse.pl powstała z myślą o kobietach, ich potrzebach względem oszczędnej oraz przede wszystkim skutecznej pielęgnacji ciała. Przedstawiamy różne rozwiązania tanich zakupów, a także korzystania z kosmetyków, tak aby chronić fundusze, a Panie czuły się coraz piękniejsze.
