Redakcja vitahouse.pl
Sprawdzamy i testujemy wszelkie sposoby na osiągnięcie piękna. Dowiesz się wszystkiego o niezbędniku kosmetycznym każdej kobiety.
Jeszcze kilka lat temu mało kto w Polsce wiedział, jak wygląda kort do padla. Dziś padel to najszybciej rosnący sport w kraju: kortów jest już kilkaset, klubów ponad setka, a w godzinach popołudniowych o wolny termin bywa trudniej niż o stolik w modnej restauracji. Skąd ten boom i — ważniejsze — jak zacząć, nie wydając fortuny?
Najkrócej: krzyżówką tenisa ze squashem. Gra się w deblu, na mniejszym korcie otoczonym ścianami z pleksi, od których piłka może się odbijać. Rakieta jest krótsza niż tenisowa i pełna, bez naciągu, a serwis wykonuje się od dołu. Ta kombinacja sprawia, że próg wejścia jest zaskakująco niski — podstawowe zasady tłumaczy się w kwadrans, a pierwsze wymiany wychodzą już na pierwszym treningu.
To właśnie dostępność napędza modę. W tenisie początkujący przez pierwsze tygodnie głównie zbiera piłki. W padlu od razu się gra — i od razu jest z tego frajda, także dla osób, które ostatni raz uprawiały sport na WF-ie.
Mniej, niż sugerowałaby „modowa" otoczka. Godzina na korcie kosztuje zwykle 50–160 zł zależnie od miasta i pory dnia — dzielona na cztery osoby daje kilkanaście do czterdziestu złotych od głowy. Większość klubów wypożycza rakiety za około 10 zł, więc pierwszy trening można zaliczyć praktycznie bez inwestycji. Piłki to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, a na start wystarczą zwykłe buty halowe.
Największą pozycją w budżecie bywa własna rakieta. Modele dla początkujących z włókna szklanego zaczynają się w sklepach specjalistycznych od około 400–500 zł, karbonowe potrafią kosztować ponad tysiąc. I tu ciekawostka: w padel wchodzą już dyskonty — dobry przykład to opisana na blogu zakupowym rakieta do padla za 249 zł, którą autorka porównuje z ofertą sklepów sportowych. Dla zaczynających to sensowne wejście w sport bez ryzyka finansowego.
Po pierwsze — element towarzyski. Gra się w czwórkę, więc padel naturalnie staje się aktywnością „ze znajomymi", a nie samotnym treningiem. Po drugie — szybkie postępy. Mózg dostaje nagrodę już na starcie, bo wymiany są długie i widowiskowe nawet u amatorów. Po trzecie — intensywność: godzina gry to solidny trening interwałowy, tyle że zamiast patrzenia na zegarek liczy się punkty.
Lekarze i fizjoterapeuci lubią dodawać jedną uwagę: jak każdy sport z nagłymi zrywami, padel wymaga rozgrzewki, zwłaszcza po trzydziestce. Dziesięć minut truchtu i krążeń ramion przed meczem oszczędza tygodni przerwy na leczenie naciągniętego mięśnia.
Najprościej: znaleźć najbliższy klub w wyszukiwarce, zarezerwować kort online na godzinę i namówić trzy osoby. Wypożyczenie rakiet na miejscu, luźny strój sportowy, buty halowe — tyle wystarczy. Po dwóch, trzech grach będzie jasne, czy to sport dla was. Sądząc po tym, jak szybko przybywa kortów, odpowiedź zwykle brzmi: tak.
Sprawdzamy i testujemy wszelkie sposoby na osiągnięcie piękna. Dowiesz się wszystkiego o niezbędniku kosmetycznym każdej kobiety.
Strona vitahouse.pl powstała z myślą o kobietach, ich potrzebach względem oszczędnej oraz przede wszystkim skutecznej pielęgnacji ciała. Przedstawiamy różne rozwiązania tanich zakupów, a także korzystania z kosmetyków, tak aby chronić fundusze, a Panie czuły się coraz piękniejsze.
